Historia Tomka

16 sierpnia, 2021

Moje życie przed ośrodkiem to było totalne dno. Uzależnienie całkowicie przejęło kontrolę nad moim życiem. Dostałem się do jednej z najlepszych szkół średnich w Polsce, a przez substancje psychoaktywne przestałem się uczyć i nie zdałem nawet do następnej klasy. Z powodu ćpania zacząłem też kraść, w końcu skąd miałem mieć na to pieniądze? Byłem agresywny. Bardzo często angażowałem się w bójki. Ciągle było mi mało. Kilka razy przedawkowałem i ratowano mnie w szpitalu. Przez to wszystko trafiłem również do szpitala psychiatrycznego. Następnym etapem był ośrodek. Z pierwszej placówki zostałem wyrzucony ze względu na zbyt agresywne zachowanie. Wtedy jeszcze nie chciałem żadnej pomocy, nie chciałem nic zmienić. Później trafiłem tutaj, do ośrodka Nadzieja. Cały okres pobytu tutaj był bardzo ciężką walką z samym sobą, ale mogę śmiało powiedzieć, że to odmieniło moje życie. Nigdy nie sądziłem, że ktokolwiek mnie zrozumie, a grubo się myliłem. Terapeuci pracujący w ośrodku doskonale mnie rozumieli i dzięki nim czułem, że zawsze jest ktoś, na kogo mogę liczyć. Teraz kończę terapię. Jestem zupełnie innym człowiekiem. Zrozumiałem, że ja naprawdę jestem od tego uzależniony. Umiem z tym walczyć. Znalazłem motywację do życia, bo z całego serca polubiłem bycie trzeźwy. Nigdy nie chce wracać do tego, co robiłem wcześniej. Wróciłem do nauki i mam już sensowne plany na swoje życie. W końcu zrozumiałem siebie i wiem, czego na pewno nie chcę nigdy więcej w swoim życiu.

Facebook
Facebook Pagelike Widget